|
nonszalancja przy nieuznanej bramce dla ŁKSu tragiczna. Jak można wyciąć taki numer? brak słów.
Teraz wszyscy będą (słusznie) pisać, że wygraliśmy dzięki sędziemu, a tego tematu by nie było, gdybyśmy wpakowali 1 bramkę więcej w momencie, gdy z łatwością konstruowaliśmy akcje, a ŁKS w ogóle nie istniał (jakieś 20 minut II połowy) Taką przewagę trzeba wykorzystywać! A tymczasem pozwoliliśmy sobie na nadmierną nonszalancję i masakryczny kiks w obronie. Potem ŁKS poczuł krew i musieliśmy się bronić do końca meczu.
|