crux.a napisał(a):

|
A ja bym chciał, żeby Wisła zagrała wreszcie tak, żeby zwycięstwo było efektem ciągłej i wyraźnej przewagi technicznej i taktycznej naszego zespołu, żeby wypunktowali rywala. Ot, takie spokojne 2-0 z obiema bramkami w pierwszej połowie, z długim graniem piłką, szanowaniem sił.
|
Ja również. Ale 1:0 dla nas po golu Jaliensa strzelonym ręką podczas gdy Lamey robił kręcenie wora bramkarzowi też mnie usatysfakcjonuje.
Poza tym za słabych mamy technicznie graczy żeby sobie spokojnie pograć piłką. W obronie to jedynie Lamey i Jaliens mogą podać do przodu, a wyprowadzenie piłki od własnego pola karnego to przecież podstawa...