Wiecie, trochę mi szkoda, że juz nigdy nie poczytam sobie tristiów Antystenesa o przekręcaniu nicków. To był absurd w czystej, stężonej postaci i dał mi dobry humor na długo. Wiem, że musicie sprzątać, ale nie myśleliście kiedyś o założeniu muzeum osobliwości, takiego zakątka forum, gdzie ku uciesze i przestrodze lądowałyby takie właśnie kurioza?
Dzięki, Eternit

To wprawdzie niezupełnie to, ale i tak fajne.