Aleks napisał(a):

|
Mówicie spalony był, karny niby też był, ale sędzia popełnił karygodny błąd. Gdy bodajże Grzyb podawał piłkę w kierunku Franka, który stał na spalonym nie dotknął ją. Przejął Cetković, który nie był na spalonym i szedł na bramkę był sam na sam a sędzia gwiżdzę...spalony.
|
Piłka szła dokładnie NA Frankowskiego, który podniósł nogę w ostatnim momencie,żeby ta go nie dotknęła.
W przepisie o spalonym jest mowa o wzięciu udziału w akcji, a nie o kontakcie z piłką. Wg mnie Frankowski ewidentnie wział udział w akcji i bardzo dobrze sie sedzia zachowal.
Ciekawi mnie kiedy w koncu swieta krowa Kupisz dostanie kartke za symulowanie i jechanie ....ami do liniowych.
Mecz tak samo przekrecony jak Wisla - Jaga, czekam na protesty czystego Michniewicza i czystej Jagiellonii.
Śląsk mnie strasznie irytował dzisiaj, 1-0 z Podbeskidziem naprawde nie powinien zaspokajac ambicji tego zespolu.
Dawidowski ma po prostu pecha - jak sobie nie urwie czegos w nodze, to po 2 minutach od wejscia na murawe rozwali mu głowę łokciem chłop dwa razy od niego mniejszy.On chyba przyciaga do siebie nieszczescia...