Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15134
Stary 22.10.2011, 19:31
FraMat napisał(a):Wyświetl post
W ligach zachodnich, głównie we Francji, w Belgii, w Portugalii jest więcej takich napastników, którzy w polskim klubie moga zrobić różnicę. Jesli nie stac nas na ich wykupienie, to stac na wypożyczenie.
Wydaje mi się, że Wisle bardziej opłaca się wypozyczenie takiego na rok niż kupno, no chyba, że za pieniadze rzedu pieniedzy za Meliksona, czyli wyjątkowa okazja
Różnicę to robią goście, którzy strzelają 10 goli w sezonie. Zgadzam się: w naszej przaśnej lidze mogą to zrobić średniacy z Francji, Włoch, Belgii, Niemiec czy Portugalii. Mogą, ale nie muszą. Przykłady? Piszczek w Zagłębiu - wypożyczony z Herthy dopiero w 3 sezonie strzelił 11 goli, do dziś nie wiemy ile uczciwie. Cani, wypożyczony z Modeny, na razie nie zachwyca.

W każdym razie wypożyczenie kolejnego grajka i liczenie na to, że się sprawdzi - to też spore ryzyko.

Biton nie dobił do półmetka rozgrywek i goli na koncie ma 12. 8 w lidze, 2 w LE, 2 w PP. Czyli już zrealizował plan minimum, na "zawodnika robiącego różnicę".

Ja bym oczywiście poczekał z decyzją o jego ew. wykupie do samego końca, skoro mamy opcję wykupu w umowie wypożyczenia. Ale na chwilę obecną zawodnik wygląda bardziej niż obiecująco.

W futbolu nie ma nigdy 100% pewności, że inwestycja się zwróci. Ale w przypadku Bitona szanse są spore. Cupiał jednak na biznesie się zna i myślę, że Bitona zechce kupić. Podobnie jak kupił wcześniej Dudkę, licząc na odsprzedaż z zyskiem.

Ja widzę raczej inny problem. Na ile wypromowany u nas Biton będzie chciał pozostać w Wiśle.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując