|
Mówicie spalony był, karny niby też był, ale sędzia popełnił karygodny błąd. Gdy bodajże Grzyb podawał piłkę w kierunku Franka, który stał na spalonym nie dotknął ją. Przejął Cetković, który nie był na spalonym i szedł na bramkę był sam na sam a sędzia gwiżdzę...spalony.
|