Ogryzek napisał(a):

|
Nie wiem kto wpadł na paranoidalny pomysł porównywania Ojrzyńskiego i Maaskanta. To inna półka trenerska.
|
Kolega For_Fun zawsze coś głupiego i śmiesznego napisze, szczególnie jak go zeźli.
Średni trener holenderski to faktycznie zupełnie inna półka - wystarczy zobaczyć CV dobrych holenderskich trenerów

Tylko, że ja nie ganię Ojrzyńskiego - jestem sceptyczny. Bardzo sceptyczny. Tak jak napisałem - ocenimy go po sezonie (zakładając, że będzie jeszcze wtedy w Kielcach pracował). Jak myślisz - ile takich drużyn jadących na farcie i ambicji już widziałem? Ile trenerskich gwiazdek jednej rundy?
Niczego mu nie odbieram, bo wyniki na razie mają zdecydowanie ponad stan. Tak jak kiedyś Polonia Bytom, gdzie połowa forum widziała w Wiśle Szatałowa.
Z młodych polskich trenerów osobiście cenię Probierza i Fornalika, ale żadnego z nich nie chciałbym u nas. Nie ta pólka. Ale Ojrzyński? Po kilkunastu meczach? Bez jaj, panowie.
EDIT: Żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie jestem przeciwnikiem polskiej myśli szkoleniowej. Chciałbym, żeby wszystkie nasze zespoły trenowali miejscowi trenerzy - wszystkie poza Wisłą, oczywiście. Co więcej: w ramach szukania młodych i zdolnych polskich trenerów jestem za tym, żeby trend częstych rotacji na stanowisku ("cztery mecze bez zwycięstwa i nie ma cię") się utrzymał. Aż sobie zrymuję: "Polska liga dla Polaków/ Z wyłączeniem Wisły Kraków".
OK?