Nie wiem kto wpadł na paranoidalny pomysł porównywania Ojrzyńskiego i Maaskanta. To inna półka trenerska.
Natomiast faktycznie nie podoba mi się szydzenie z Ojrzyńskiego przez "obrońców" Maaskanta. Bo ktoś coś naplótł że Ojrzyński lepszy od Masskanta a oni muszą dać odpór ośmieszając Ojrzyńskiego? Nawet jeśli Ojrzyński jest lepszy (piszę nawet) to musi to jednak przez kilka sezonów udowodnić. Inaczej to będzie jednorazowy błysk w Koronie.
Na razie Robert w Wiśle sprawuje się dobrze. Zespół gra w pucharach na poziomie nie oglądanym od kilku sezonów. W lidze zdobył MP i cały czas walczy o kolejne. No może mało tzw ładnej gry w wykonaniu Wisły (mi to akurat nie przeszkadza) ale wyniki go bronią w pełni. No a że nie ma LM? No z kim miał tam awansować. Mimo wszytko jesteśmy za słabi kadrowo, tym bardziej że jak się okazuje trafiliśmy na APOEL który gra na prawdę dobrze w LM (ostatnio remis z Porto na wyjeździe)
No i na koniec - dalej nie wiem czemu trzeba szydzić z Ojrzyńskiego. Owszem inna półka co Maaskant, ale swoją robotę w Kielcach wykonuje dobrze. Nie ma o co kruszyć kopii
