Jacko_1 napisał(a):

Co do cen biletów - to faktycznie gdzieś władze klubu źle to obliczyły, no może nie źle dla siebie, nie żeby to nie było zgodne z potrzebami, ekonomia itp. ale jednak to jakiś paradoks, że u nas najdroższy bilet kosztuje ~80 zł. Fulham sprzedaje bilety po ~100 zł.
Niby jesteśmy tańsi, gdyby nie jedno ale, średnia pensja na wyspach to ok. 9.000 zł u nas 3.500 zł.
Przyjmując powyższy przelicznik (ok. 40%) bilety (najdroższe) nie powinny przekraczać u nas kwoty 30-35 zł najtańsze" 15-20 zł za mecz w LE.
Jak jest, każdy wie.
Teraz policzmy:
Uśredniona cena biletów: 28 zł
33.000 x 28 zł =924000 zł.
16.000 x 58 zł (aktualna średnia) =928000
Więc niby po co Wiła miałaby obniżać ceny?
1. Dla widowiska, inaczej wygląda mecz przy zapełnieniu 50% trybun, inaczej przy 100% (lub prawie) frekwencji.
2. Większy zysk ze sprzedaży (napoje, jedzenie, pamiątki itd.)
... i mógłbym jeszcze przytoczyć kilka innych powodów, ale jak dla mnie, to nawet jeden z powyższych czynników, jest wystarczający do takiego kroku.
|
W zasadzie słuszne tezy, jednak błędne założenie, ze przy cenie 28 PLN przyjdzie 33 tys.
Ja stawiam raczej, że przy cenie 58 PLN przyjdzie 16 tys średnio, a przy 28 PLN przyjdzie ok 20 tys. A to sie Wiśle zupełnie nie opłaca. Po prostu taki jest rynek kibiców w Krakowie, że 33 tys to może raz na rok będzie.
Miejmy nadzieje, że niedługo sie to zmieni.
Poza tym jeszcze jedna uwaga: ceny biletów były ustalone z założeniem, ze awansujemy do LM. Gdyby to się udało, i gdybyśmy przeszli Apoel, to średnia widzów pewnie podskoczyłaby do tych 20 tys, z niektórymi meczami wysprzedanymi na full. Wisła na pewno wzorowała się na przykładzie Lecha z zeszłego sezonu. I uważam, że były to założenia uzasadnione, niestety splot niekorzystnych okoliczności (porażka z Apoelem, fatalna atmosfera wsród kibiców przez Małeckiego, kontuzje kluczowych zawodników itp) sprawiły, że widzów jest mniej
Natomiast jestem pewien, że na następna rundę bilety będą tańsze