Gordian napisał(a):

|
Każdy widział jak wyglądało pierwszych 30 minut w Krakowie, gdy Fulham grało w 11. Mianowicie widzieliśmy to samo co w meczach z Twente, czy Apoelem. Przeciwnik przewyższał nas o dwie klasy w rozegraniu piłki, taktyce i konstruowaniu akcji.
|
Bzdura. W pierwszych 30 min sam Iliev strzelał celnie 4 razy, a była też ręka w polu karnym Fulham i nie podyktowany karny dla nas. W tym samym czasie po stronie Fulham jedyny strzał oddał Duff, a ich akcje kończyły się wrzutkami w nasze pole karne bez jakiegokolwiek zagrożenia. Można powiedzieć, że do czasu czerwieni mecz był w miare wyrównany. Nie widzę żadnych podobieństw do APOELu.