Proud napisał(a):

Węgrzyn i od niedawna Mielcarski wypowiadają się tak jakby mieli jakiś uraz do Wisły. Mielcarski bo może jest zazdrosny o Stana, że lepiej wygląda praca Holendra niż Grześka...inaczej tego wytłumaczyć nie mogę, bo wcześniej nie dało się odczuć jakiegoś wrogiego nastawienia do Wisły z Jego strony. Ale od pewnego czasu się coś zmieniło...
A Węgrzyn to chyba po prostu "przeszedł" parchem...
|
Węgrzyn na pewno "przeszedł" parchem. W Wiśle grał jako zwyczajny wyrobnik. Ściągnęli wtedy gwizady które nieźle zarabiały więc i sam chciał zarobić. A na koinec kariery pokazał dla kogo serce bije. Jakby był Wiślakiem to by w życiu nie poszedł na drugą stronie błoń