|
Obejrzałem właśnie powtórkę. Taka jedna refleksja, bo myślę że wszystko już chyba zostało powiedziane.
Mam nadzieję, że Pan Koźmiński na mecz przy Reymonta już nie wejdzie, bo sposób w jaki komentował mecz był lekko mówiąc ŻAŁOSNY. Gość nie zna umiaru i jest tak zaślepiony nienawiścią do Wisły, że spokojnie mógłby zasiąść w loży honorowej hipermarketu przy kałuży.

Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
|