crazykaro napisał(a):

Jakby Fulham było takie dobre, jak wszyscy pisali przed meczem, to by wygrało w Krakowie albo przynajmniej zremisowało, tak jak to zrobił Rubin Kazań w wygranym spotkaniu wyjazdowym z Malmoe, które wygrali 4-1 pomimo że od 37' grali w osłabieniu. Anglicy teraz płaczą i się usprawiedliwiają ale tamtejsze drużyny mimo że są silne to są do pokonania co pokazał ten mecz jaki i kilka popszednich meczów w pucharach (nie tylko tych Wisły). Poza tym nawet grając w równowadze i tak stworzyliśmy klarowniejsze sytuacje. Nie ma się znowu co samobiczować wystarczy że inni to zrobią. Widzę jednak że tu jest wieeeelu masochistów którzy po prostu nie wytrzymają jak nie ponarzekają.
A liczy się to że kolejna mocna druzyna została pokonana na Wiśle
|
I to graliśmy w mocno rezerwowym składzie
