Wyświetl pojedynczy post
Colin
Senior Member
 
 
Od: 07.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8454
Stary 21.10.2011, 11:47
Naprawdę dobry mecz Wisły. Dobrze weszliśmy w mecz, nie daliśmy się zepchnąć do obrony, czy ustawić w hokejowym zamku teoretycznie silniejszej drużynie, to my próbowaliśmy kąsać Anglików. Dobrze grał środek pola i sami próbowaliśmy rozgrywać, mieliśmy swoje naprawdę dobre szanse na początku meczu (prawie padł gol po strzale Bitona, do tego świetny strzał Ilieva czy później Czarka Wilka). Po prostu dobrze graliśmy jako drużyna i Anglicy widzieli, że nie będą mieli łatwo. Mieliśmy trochę szczęścia przy decyzji sędziego o czerwonej kartce (generalnie sędzia miał jakieś podstawy, by dać czerwo, bo Nunez był atakowany bez piłki (cwaniactwo Argentyńczyka przy padzie zrobiło też swoje), ale zawodnik Fulham był prowokowany przez Nuneza. Ten sędzia dał czerwo, inny mógłby dać żółtko, czy porozdzielać kartkami). Też na szczęście Chavez nie opuścił boiska wcześniej, bo były ku temu podstawy (zarabiał sobie kolejnymi ostrymi wejściami). Po czerwie dla zawodnika Fulham Wisła praktycznie kontrolowała całkowicie przebieg meczu, dominowała na boisku, starała się grać piłką, spokojnie rozgrywać, nie na hurra, grała mądrze i zasłużenie wygrała mecz z rywalem, który jest generalnie z wyższej niż nasza półki, więc to zwycięstwo tym bardziej smakuje. Fulham przyjechało bez trzech kluczowych zawodników, ale i u nas nie było ważnych Meliksona, Sobolewskiego, Małeckiego więc osłabione Fulham nie może być argumentem.

Świetny mecz Ilieva, Nuneza, Jaliensa, Bitona. Słabsi byli Diaz (który był ogrywany na szybkości często na skrzydle) czy Kirm, który na skrzydle nie potrafił być tak kreatywny, stworzyć takiego zagrożenia pod bramką przeciwną jak Iliev. Kilka błędów zdarzyło się Chavezowi, ale generalnie trzeba pochwalić obronę w tym meczu i całą drużynę za wykonywanie zadań defensywnych (szczególnie w końcówce jak było 10 na 10 jeden drugiemu pomagał, żeby oddalać zagrożenie od własnej bramki) - w końcu bardzo dobrze kryliśmy przy stałych fragmentach gry a Anglicy mieli ich dosyć sporo, więc jest tu postęp. Fajnie zagrali Iliev (świetnie kręcił Anglikami na skrzydle) i Nunez, który brał często ciężar gry na swoje barki w ofensywie jak i pomagał aktywnie w defensywie - świetny zawodnik. Bardzo dobrze zagrał Jaliens i niech to dla niego będzie początek dobrej passy po serii słabszych meczów. Biton strzelił piękną bramkę a mógł jeszcze strzelić nie brzydszą w pierwszej połowie przy odrobinie szczęścia. Naprawdę świetnie smakuje zwycięstwo Wisły i dziwi słaby, tendencyjny komentarz Koźmińskiego w trakcie meczu, który starał się umniejszyć zasługi Wisły we wczorajszym zwycięstwie.

Kibice jak kibice mają swoje preferencje, ale komentatorzy tv powinni wyrzucić klubowe animozje i wspierać polską drużynę grającą w europucharach i nie umniejszać zasług w sytuacji kiedy Wisła zasłużyła na zwycięstwo patrząc przez pryzmat całego meczu. Zwycięstwa naszych drużyn w europucharach spowodują, że ranking Ekstraklasy w Europie pójdzie wyżej, czyli każdy kolejny mistrz Polski będzie wart więcej. Silniejsza Ekstraklasa oznacza potem znów silniejsze polskie zespoły na arenie międzynarodowej. Tak więc mnie cieszą wczorajsze zdobycze rankingowe. Silna Legia czy Lech czy inne polskie zespoły myślę, że będą motywacją dla Cupiała, by inwestować w ten zespół, a jest to potrzebne by znaczyć więcej w Europie.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...

"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
Odpowiedz cytując