Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8452
Stary 21.10.2011, 11:10
Byłem na Reymonta na wczorajszym meczu po raz pierwszy od wielu lat (odkąd z Krakowa się wyprowadziłem) i powiem jedno czuję się w pełni ustaysfakcjonowany. Wisła wygrała ważny mecz, zagrała całkiem dobrą piłkę, a biorąc pod uwagę, że w składzie brakowało kilku ważnych ogniw - można powiedzieć, że zagrała optymalną piłkę. Sam stadion w porównianiu do zapamiętanego przeze mnie stanu jest naprawdę fajny, a oglądanie meczu z "piknikowego" sektora E-24 niczym nie różniło się od oglądania w TV - poza możliwością obejrzenia powtórek, ale z drugiej strony nie musiałem słuchać komentarza w Polszmacie.
Atmosfera na stadionie naprawdę niesamowita i robiąca wrażenie.
Co zaś do postawy poszczególnych zawodników:
Pareiko - 6 - wybronił wszystko, ale wczoraj zrobił tradycyjny swój błąd - Jaliens blokuje zawodnika, piłka leci w kierunku Parieiki, któy najpierw do niej wybiega a następnie się cofa, a zza Jaliensa wyskakuje przeciwnik. To już nie pierwszy raz takie zagranie w wykonaniu Sergieja, skończy się kiedys tragicznie a winny nie jest obrońca, tylko właśnie Pareiko;
Lamey - 6 - w obronie bardzo dobrze, Fulham nie pograło sobie po jego stronie, ale w rozegraniu - o wiele słabiej ---> kilka niecelnych zagrań, dośrodkowań, nieudane próby obiegania po prawej,
Jaliens - 7 - najpewniejszy obrońca, za wyjątkiem tej sytuacji z Pareiką. Kilka wykopów niecelnych;
Chavez - 4 - jeden ze słabszych meczów osmana w barwach Wisły - mniejsza o kartki, ale widać, że wyjście na jeden to nie jest sposób na grę stopera w LE>...
Diaz - 5 - przeciętny występ, ale wszyscy wiemy, że nie jest lewym obrońcą, szczęsciem jego błedy nie sprokurowały straty bramki
Wilk - 8 - facet harował na całym bosiku i naprawdę odbiory i rozegrania piłki wychodziły mu, aż miło było patrzeć; oby dalej się tak rozwijał, a wyrośnie nam nowy Sobolewski
Nunez - 6 - całkiem dobry występ Gervasio, również harował w środku pola, mniej efektywny niż Wilk, trochę bez sensu mieszał sie w środku...
Garguła - 6 - pierwsza połowa całkiem całkiem, ale w drugiej już słabiej, jak można wychodzić do zagrywanej piłki i jej nie obserwować ? Raz dostał w plecy, raz w głowe, a mogły być stuprocentowe okazje....
Kirm - 6 - Andraż starał sie jak zwykle, ale również jak zwykle podejmował głównie złe decyzje - zamiast podać - strzelał, zamiast strzelać podawał....
Iliew - 8 - prawdziwy motor napędowy zespołu, jedyny, który nie bał się grać jeden na jednego, dla pełnej ozdoby jego wystepu brakło tylko bramki, po objęciu prowadzenia jedyny, który nie podpalał się z rozgrywaniem kontry na szybko tylko spowalniał grę, utrzymując się przy piłce, przenosząc rozgrywanie piłki pod pole karne rywali. Z punktu widzenia trybun większość klęła, że tak postepuje, ale każdy pamięta ile niebezpieczeństwa było z bezmyślnego wyprowadzania kontr, kiedy szybka strata powodowała, że pod naszą bramką było gorąco...
Dudu Biton 7- zrobił swoje, czyli strzelił bramkę, z przodu nie miał poza Iliewem z kim grac, ale jak popatrzyłem na te jego przyjęcia piłki, to pozostawia to jeszcze sporo do życzenia - piłki odskakujące metr do góry, co powoduje, że przeciwnik zaraz doskakuje to jeden z mankamentów Dudu
generalnie jednak - dobry występ w raczej słaby składzie, ręce same składały się do oklasków, a dzisiaj ledwo mówię - a zarabiam w na życie swoim głosem ;-)
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz cytując