|
Fulham przyjechalo po remis, i to uzyskany jak najmnijeszym nakładem sił. Bardziej zależalo im na tym by nie nabawic sie kontuzji niz by wygrac - ale to ich problem. My wygraliśy zasłuzenie i czerwona kartka wiele tu nie zmienia (Metalist Charków grał w Malmoe od 10 min w 10-tke a mimo to strzelił 3 bramki i wygrał 4-1). Kilka akcji było juz bardzo przyjemnych dla oka, a takiej ilsoci groznych strzałów zza pola karnego w wykonaniu Wisły. Plus dla Jaliensa i Nuneza (za gre, nie za sporna sytuacje), widac ze obu zdecydowanie lepiej sie gra wowczas gdy Maaskant ustawia zespol bardziej defensywnie. Gdy staramy sie isc na wymiane ciosow z rywalem obaj notuja duzo gorsze wystepy.
W rewanzu jzu tak milo pewnie nie bedzie, Fulham do awasnu potrzbeuje 2 wygranych u sibeie z nami i z Odense i pewnie to osiagnie, ale wazne ze nie skonczymy rozgrywek z zerowym dorobkiem bo to byloby doswiadczenie frustrujące.
"Cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardę ma na ogonie.."
Nie dla osób mieniących sie kibicami Wisły, które przełączają stacje na mecz MU gdy jej nie idzie!
|