Zwycięstwo w pełni zasłużone Iliev i Wilku pozytywnie zdominowali mecz z naszej strony.
Natomiast generalnie odnosiłem wrażenie że oglądam podkolorowany mecz z lat 60-tych- dostojnie przemieszczających się po boisku eleganckich gentlemanów, którym coś takiego jak walka ciałem jest z gruntu obca, o takich wybrykach jak wślizgi już nie wspominając

Szczególnie dziwnie się coś takiego ogląda w przypadku ekipy z Wysp ale to już ich problem. W sumie Ruch czy Jaga zaprezentowały się u nas bez porównania lepiej niż Fulham ale nie umniejsza to rangi wyniku bo Wisła też zagrała klasę lepiej niż 80 minut z Jagiellonią i była wczoraj po prostu lepsza, I wcale nie jestem przekonany że czerwona kartka coś tu zmieniła bo przez te pół godziny kiedy anglicy grali w 11 tez nie za wiele pokazali, chociaż niewątpliwie grali bardziej otwartą piłkę