Bardzo mi się podobali : Iliev, Nunez, Wilk, Jaliens oraz Biton (szczególnie jak strzelał bramkę, bo tak to jak zwykle niewidoczny - ale taki jego styl, trzeba się cieszyć).
Słabo zagrali : Diaz, Chavez - dawali się równo objeżdżać - a to, że Osman dostanie czerwoną kartkę było już wiadomo dużo wcześniej
Co do komentarza : ten cały Koźmiński to jeden wielki syf. Pierwszy raz mi podpadł, gdy Jaliens popisał się znakomitą interwencją jakoś na początku a on mówi, że zagrał niepewnie i zaczął powtarzać znaną już śpiewkę, że ostatnio gra słabo.
Drugi raz jak jakiś Wiślak zdecydował się na uderzenie to od razu mówi coś w stylu - "beznadziejna decyzja" blablabla, a akurat decyzja była nawet niezła tylko wykonanie nie do końca.
Wiele takich kwiatków i ogólnie jak zaczynał mielić ozorem 3 po 3 to się słabo robiło.