Pero napisał(a):

Przede wszystkim klub nie zdaje sobie sprawy ile w samym Krakowie jest tzw. biernych kibiców. Sam pracuje z trzema takimi osobami. Chodzi mi o osoby, które oglądają wszystkie mecze Wisły w telewizji, zerkają co pare godzin na wislakrakow.com, wiedzą doskonale co dzieje się w klubie i po każdym meczu jest temat do połgodzinnej rozmowy. Niestety na stadion takie osoby już się nie wybierają, nie mówiąc już o zakupie jakiejś pamiątki. Jeden był pare lat temu na starym C i zraził się jak koles koło niego zaczął sikać na trybunie. 2 chodziło w liceum ale teraz uważają, że poziom sportowy nie jest adekwatny do ceny biletów. I to nie jest tak, ze chodza na TOPowe mecze. W ogóle nie odwiedzają stadionu..
Myślę, że gdyby przeprowadzić badania to okazałoby się, że liczba takich to ok 1-2 tys, a może dużo więcej. Ludzi na codzień zainteresowanych, kibicujących Wiśle. Myślę, że klub powinien pomyśleć o strategii przyciągania takich ludzi na stadion i stadion sam się zapełni.
|
Mądrze napisane. Mnóstwo by się znalazło takich osób.
Ciekawe czy ten syste,m stworzony przez pracowników klubu wytrzymałby napór 33 tysięcy spzredanych biletów w 45 minut jak na Olympiakosie
Na początku "bum" na takie wejściówki będzie ogromny. Może nie 30 tysięcy ludzi ale z 5 na pewno zdecyduje sie na taką formę zakupu na mecz ligowy.