rafal777 - jednym słowem, prognozujesz powtórkę z Blackburn? Wtedy tez nasi strzelili gola po rykoszecie (Cantoro), a w drugiej połowie niefrasobliwość obrony, zwłaszcza leżakowanie "takiego jednego" doprowadziło do sytuacji, że w samej końcówce strzelili Angole bramkę na 2:1 - i było pozamiatane
Ja przez rozpoczęciem fazy grupowej liczyłem względnie optymistycznie na 2 zwycięstwa + 1 remis Wisełki. Nie brałem jednak pod uwagę, że tak frajersko można przegrać u siebie z Odense, że dojdą kontuzje Maora i Małego. Teraz podchodzę na spokojnie i na smutno: każdy remis/wyrwane zwycięstwo będzie sukcesem. Bo kto ma strzelać bramki dla naszych? Jaliens wpychając bramkarza do bramki? Bardziej realne, że Biton coś strzeli, może z podania Kirma / Ilieva / Boguskiego (?)
Fakt, Angole trochę z przymrużeniem oka podchodzą do dzisiejszej rywalizacji z nami. Jednak, jeśli Martin Jol uważnie obejrzał nasze starcie z Twente, to nic dziwnego iż mógł zdecydować się oszczędzić kilku zawodników przed ważnym meczem ligowym. On ma i tak lepszą kadrę, zaprawioną co tydzień w bojach z silniejszymi rywalami niż bywają w Polsce (taka Chelsea rozniosła wczoraj Genk 5:0).
Zobaczymy, jak mister Robert ustawi ekipę na dzisiejszy mecz. A właśnie - czy orientuje się ktoś, jak sytuacja z Sobolem i z Jovanoviciem?