|
Ileż ja tych wspaniałych obiecujących, których podobno Wisła krzywdziła nie wystawiając już przeżyłem.
Pamiętam wspaniały mecz Kowalskiego. No comments.
Pamiętam Kokoszkę co miał świat zawojować a jest nieco więcej niż przeciętnym ligowcem.
Pamiętam Leszczaka i jego obiecujące pięć minut z Cracovią w Sosnowcu (a może to była Legia). Poszedł tam, gdzie nie powinni go tak strasznie krzywdzić jak w Wiśle. I jest gdzie jest.
Pamiętam Kwieka.
Pamietam Gołosia (nawet transparent wisiał).
Itd. Itd.
Jak ktoś jest dobry i ambitny, to sie przebije. Tak zrobili Brożkowie. Paweł był długie lata zmiennikiem, wypożyczenia. A tak strasznie go Żurawski z Frankowskim krzywdzili nie dając mu grać (bo byli lepsi).
Tak zrobił Małecki. Tyle, że on miał łatwiej, konkurencja z Łobodzińskim nie była wymagająca.
Mam nadzieję, że Czekaj się przebije. Ale nie dlatego, że jest z Polski, tylko dlatego,że będzie dobry.
|