Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6410
Stary 19.10.2011, 20:46
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
M Nie wie czy tak jest, ale w Kielcach większych błędów nie popełnił. I chciałbym żeby dostał szansę, jeśli nie z ŁKS to może z Podbeskidziem. Bo ciężko ocenia się piłkarza który nie gra....
Ale trener wie. Bo on - w odróżnieniu od was (bo nie jesteś jedynym który gardłuje o Czekaja) - ogląda go na każdym treningu. Tobie może być ciężko oceniać, ale to jeszcze nie powód, żeby trener musiał go wpuścić po to tylko, żebyś miał większy materiał do przemyśleń.

Wybacz, ale uprawiasz ciężką demagogię. Nie widziałeś jak gość gra poza jednym meczem, gdzie broniliśmy się momentami całym zespołem, ale domagasz się "szansy". Co to w ogóle jest szansa? W normalnym klubie o miejsce walczysz na treningu, a nie - dostajesz je, bo jesteś odpowiedniej narodowości.

Nie twierdzę, że Czekaj sobie nie poradzi, ale to ciągłe powtarzanie żeby go wstawić za Jaliensa to ciężka paranoja. Ale co mi tam - nawiedzonych nigdy nie brakowało.
Do niedawna Maaskant był idiotą, bo wystawiał Małeckiego zamiast Kirma. Albo Bunoza - rzekomo miał nie grać gorzej niż Jaliens, a tu - masakra z Flotą i karny (nieodgwizdany) z Jagiellonią. I tak w koło Macieju...
Jeden sobie coś wymyśli, dwudziestu powtórzy i już mamy dogmat.

To nie jest lekcja WF-u w podstawówce, tu się nie dostaje "szans", bo gra idzie o konkretną stawkę.

Ale zagrać zagra prawie na pewno, bo - po prostu - został jako jedyny stoper na ławce.

Lysy napisał(a):Wyświetl post
Osobiście uważam , że tego dnia był najlepszym z obrońców w Wiśle, a to już COŚ na dobry początek.
A ja pamiętam też jego słabe interwencje. Nie zagrał źle, można uznać jego debiut za udany - ale od tego do sadzania Jaliensa na ławce daleka droga. Już widzę jak świetne będziemy grali z linią obrony, w której nikt nie umie celnie podać na więcej niż pięć metrów.
Jakbyśmy mieli Głowackiego albo Clebera, to wówczas można by ogrywać jakiegoś młodego stopera, tak jak kiedyś robiliśmy to z Marcelo (bo on na początku miał problemy z przestawieniem się na europejski futbol). Ale - dzięki naszej genialnej polityce kadrowej - nie mamy ani jednego pewnego ogniwa w obronie (ja jeszcze poczekam z beatyfikacja Jovanovicia).
Ostatnio edytowane przez wolfy : 19.10.2011 o godz. 21:03.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując