Ogryzek napisał(a):

Przeciętnie - czyli lepiej niż słabo - co czasami zdarza się Jaliensowi albo Lameyowi.
Może z ŁKS dostanie szansę?
|
Nie - przeciętnie: czyli kilka razy zawalił, miał też kilka udanych interwencji. Ponieważ broniliśmy się całą drużyną było mu łatwiej.
Na pewno nie zagrał lepiej niż Jaliens, który zresztą gra w innym ustawieniu i którego każdy błąd to już sytuacja sam na sam z przeciwnikiem.
Może by trochę uczciwiej podejść do tematu? Bo zajeżdżacie ostro demagogią - jeszcze trochę, a okaże się że Czekaj samotnie zatrzymał kieleckie hordy, a to gówno prawda. Kto oglądał mecz, ten wie, że tak wspaniale nie było.
Na pewno ma chłopak szczęście, że żaden z błędów nie skutkował bramką, dzięki czemu może robić za zbawcę, "niewykorzystane rezerwy". A potem wejdzie, zagra jak umie i zacznie się jazda: bo nie gra na miarę urojeń niektórych. Jednak Kewa czy Chaveza robili jak dzieci znacznie lepsi piłkarze niż chłopki z Korony. Ja boję się myśleć co by było z Czekajem na obronie w meczu z Tweente.
Ale wiadomo - niektórym nie przetłumaczysz.