Wyświetl pojedynczy post
Erich Zann
Member
 
 
Od: 08.2007
Skąd: Rue d'Auseil

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19974
Stary 19.10.2011, 18:44
thomasson napisał(a):Wyświetl post
...Podobno system obsługujący sprzedaż biletów stworzony został przez ludzi z Wisły i dlatego że nie jest robiony przez jakąś profesjonalną firmę to cały czas się zawiesza i w zasadzie to oni go cały czas testują i dopracowywują. Powiedział jeszcze że ten system ledwie ogarnia sprzedaź biletó na stadionie, a jakby miał jeszcze połapać sprzedaż on-line to by szybko jebnął i nic by nie było. Jeśli to prawda to zastanawiające jest skąpstwo ludzi w klubie, którzy żałują forsy na profesjonalny system, która dzięki przynajmniej trochę wyższej frekwencji by się szybko zwróciła...
Skąpy dwa razy traci. Pamiętam moje zdziwienie jak przeczytałem w GK słowa Joanny Krupskiej z marketingu:

" Jest tutaj grupa ludzi, która potrafi stworzyć coś własnymi siłami. Dobrym przykładem jest nasza kampania Walczymy o mistrzostwo. Udało nam się ją stworzyć bez pośrednictwa wyspecjalizowanych firm. Dzięki temu udało się znacznie ograniczyć koszty tej kampanii".

To jest dla mnie dobra filozofia kiedy prowadzi się firmę razem kumplem, czy jakiś małe przedsiębiorstwo. Wisła jest gigantyczną "marką"! Dla takiej firmy kampania, czy system sprzedaży biletów, tworzone przez własnych pracowników to nieporozumienie i strzał w kolano. Brak 100% profesjonalizmu to strata.
Kampanie Wisły są tak świetne , że na otwarcie stadionu przychodzi 15,323 osoby... To już na Ruchu było prawie 1000 więcej...(Celowo nie wchodzę w temat bagna ZIKITU i siwego... To temat rzeka, ale nie usprawiedliwia Wisły).

Nie zrozumcie mnie źle, doceniam ludzi którym się chce, wkładają w to pracę, często ogarniają takie sprawy charytatywnie bo są kibicami, etc. Nie zmienia to faktu, ze klub ich wykorzystuje, a marketingowo sam sobie robi krzywdę.
Mamy amatorkę w magistracie i klubie.
Powód: literówki
Ostatnio edytowane przez Erich Zann : 19.10.2011 o godz. 18:55.
Odpowiedz cytując