Też uważam, że jak na warunki finansowo-organizacyjne które ma to Fornalik robi tam dobrą robotę.
Czy sprawdziłby się u nas - nie wiem. Nie dowiemy się póki nie sprawdzimy.
Czy mógłby współpracować ze Stanem? A jeśli nie to co - znów Bednarz itp. bez kontaktów, bez wielkiego pojęcia, bez samodzielności w pracy?
Czy poradziłby sobie z naszymi grajkami, wśród których Polaków tyle co kot napłakał i którzy mają do tego duże ego? Czy wytrzymałby psychicznie walkę o mistrza, a potem w pucharach? Ech - dobrej wróżki i dużej szklanej kuli tu potrzeba
