|
Dziwne jest to że jak Kirm poleciał do lekarza do Słowenii to nikt nic nie psioczył, teraz taka sama sytuacja z Maorem i już klika teorii spiskowych się pojawiło. Fochy, symulacja kontuzji a przecież sytuacja przy której dostał kontuzji wyglądała na groźną...! W ogóle nic się kupy nie trzyma bo Maor nawet jeśli chce iść dalej to musi zacząć grać.
Nikt nie zna lepiej jego organizmu niż on sam i skoro już miał z tym problem to niech wyleczy to skutecznie i jak najszybciej jeśli tu nie potrafią mu pomóc. Zresztą patrząc na to jak wracali u nas piłkarze po kontuzjach sam bałbym się oddać swoją przyszłości w ręce specjalistów których tu mamy mając na uwadze, że znam realia.
Rafał Boguski gdyby mógł cofnąć czas pewnie skorzystałby z porady fachowców. Dlatego jestem zdania, że w przypadku takich sytuacji niech piłkarze jeżdżą do ludzi których cenią bo jedną złą decyzją można spartolić sobie całą karierę.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 18.10.2011 o godz. 14:00.
|