Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6301
Stary 17.10.2011, 20:03
Oldpara napisał(a):Wyświetl post
Nie żebym się czepiał ale jak popatrzeć na naszych grajków, i zastanowić sie kto jest bliżej lwa - oni, czy Maskaant, a kto bliżej barana, to mi wychodzi, ze Maskaant to przeyebany arcymag lew król dżungli.

Szczególnie jak popatrzeć np. na skład z ostatniego meczu wygranego bez jakiegokolwiek zawodnika który choćby przechodził koło klatki z lewm (Melikson out, Małecki out, Sobolewski out, Genkov końcówka po kontuzji, Chavez przemęczony po kilkunatogodzinnym locie wszedł bo musiał itp). Przecież bez tych graczy mamy skład maks na środek tabeli.

Kto niby jest tym lwem prowadzonym przez barana? Kirm? Lamey?
Ten cytat nie odnosił się do naszej obecnej sytuacji
Chciałem raczej powiedzieć, że budując drużynę, powinno zacząć się od dobrego trenera...
(pomijam kwestię bazy szkoleniowej, rzecz jasna).
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując