Valckx z Maaskantem ożeniony nie jest. Co z tego, że jest jego zwolennikiem? Sądzisz, że jak wyrzucą Maaskanta, Valckx uniesie się ambicją i też rzuci papierami? Nie sądzę...
A skąd wiem, że mu kazali się rozglądać? Ano wiem.
Jak to się mówi: źródło własne
Poza tym, ja nie porównuję Maaskanta do Urbana czy Tarasiewicza. Jestem bezwzględnie zwolennikiem opcji zagranicznej. Napisałem, że Jemu podobnych jest w Europie na pęczki, więc nawet jakby co, ze znalezieniem następcy problemu nie będzie. Problem będzie, żeby Stary sypnął groszem na
porządnego trenera. Młodych ambitnych i na dorobku to ja mam już powyżej uszu.
P.S. Pewnie, że ten cytat nie jest ze Sztuki Wojennej, bo Sztuka Wojenna jest autorstwa Sun Tzu, a nie Napoleona...