|
Nie siej zamętu. Nie wiem jaki masz "Przegląd" , ale chyba nie sportowy, bo w moim egzemplarzu jest:
(...)Biała Gwiazda zaczęła wtedy dominować na boisku i Cwetan Genkov a potem Andraż Kirm pokonali - tym razem już jak najbardziej przepisowo Tomasza Ptaka
Nie do wiary co się dzieje po tym meczu. Wychodzi na to, że lepiej było go przegrać, a nie byłoby tych zbędnych rozkmin, z których i tak nic nie wynika.
|