Do szprotson , formalnie zgoda tak jak teza czasem pojawiająca się że "nie było karnego" w sytuacji błędnie podyktowanego przez sędziego. Karny był i już choć po błędzie sędziego. Podobnie z nie podyktowanymi karnymi w meczu Wisły z Jagą, nie było bo ich sędzia nie podyktował, wynik też jest taki jak ostatecznie zaakceptował sędzia ... ale dobrze wiemy że mnie chodzi nie o stronę formalną tylko o poczucie sprawiedliwości ... i tak zwycięstwo Wisły sprawiedliwe bo strzeliła więcej bramek (tych prawidłowych o jedną), a gdyby sędzia podyktował te 2 karne i nie zaliczył bramki Bitona, a później byłoby dośrodkowanie Garguły do Bitona i dobitka Genkowa, po czym ładna bramka Kirma to byłoby .... sprawiedliwie 2-1 a z wykorzystanymi karnymi 3-2 i szczerze powiedziawszy mam tego tematu juz po dziurki w nosie ... WISŁA wygrała a reszta jak u Williama Shakespeare'a ...jest milczeniem. Choć nie, ... moja radość jest szczera i nic jej nie zamąci. Cieszyłem się z tych bramek w końcówce meczu i nadal mnie cieszą. Amen.
PS. Też uważam że wypowiedzi
TRZEBINIAnin są bardzo zabawne

.