borys napisał(a):

|
Takie 3:1 bedzie sie rownalo 1:3 w czwartek.
|
Optymistycznie. Zakladasz, ze cos strzelimy
A powaznie. Fulham w tym sezonie gra mocno przecietnie wiec nie jest to rywal nie do ogrania. Ale wlasnie. Bylby do ogrania gdybysmy my prezentowali jakas stabilna, rowna forme na niezlym poziomie. Niestety wiemy jak jest i potyczka z Anglikami moze byc kolejna bolesna lekcja w tym sezonie w pucharach.
Kazdy inny wynik niz nasza bezdyskusyjna porazka bedzie milym akcentem i na pewno ucieszy. Boje sie jednak, ze o ile moze w przodzie nie bedzie tak zle to kolejny akt dramatu znow bedzie rozgrywal sie w naszej obronie i wlasnie to wplynie na wynik.
Fulham ma kilka niezlych nazwisk w skladzie co przy profesorze Q, niepewnym przy nim Chavezie, boskim Lamey'u i kto wie, moze cyrkowcu Diazie (w koncu w sobote nie gral) znow moze skonczyc sie na mocnym biciu.