|
Ta "narodowa solidarność" jest naprawdę niesamowita. Skoro wszyscy już tak bardzo mają dość Maaskanta (z różnych powodów - staje się to trochę trendy, grają Jaliens i Lamey itp.), to teraz, aby jak najbardziej uskutecznić swoją propagandę odwołują się do argumentów, że Maaskant ośmiesza Polaków i robi nas w ciula. Ja podejrzewam, że jego wypowiedzi mają raczej na celu zostawienie pewnych kwestii w szatni, a nie wyciąganie ich na wierzch. Przypuszczam także, że Maaskant wie, co siedzi w naszych piłkarzach i stara się im zapewnić jak najbardziej komfortowe warunki pracy. Może niektórym byłoby ciężko grać z presją wywoływaną przez media?
Kwestia zapełnienia stadionu to totalna kpina. Maaskant ma zapełnić stadion? Chociaż gralibyśmy cudowny futbol, to i tak za takie pieniądze nie znajdzie się wiele osób, które będą chciały oglądać potyczki ze średnimi drużynami z naszej ligi. Basałaj mówił coś, że chciałby, by przy R22 miały miejsce magiczne wieczory. Jak dalej będzie odwalana taka kiła jak z wyciągnięciem koszulki Reymana, to lepiej, by zatrudnił iluzjonistów i cyrkowców. Stadion mamy zdecydowanie za duży i trzeba być głupim, by tego nie dostrzegać. Zapełnić może się on tylko na LM, kiedy to poza najwierniejszymi przyjdą także ci, co z Wisłą nie mają wiele wspólnego, ale chętnie zobaczyliby Real Madryt.
@Snikki
Piszesz tutaj o doświadczeniach z Holendrami - takie generalizowanie jest bardzo krzywdzące. Mam kilku dobrych znajomych, co to właśnie w Holandii zarabiają na życie i bardzo sobie tych ludzi chwalą - jako osoby pomocne, radosne i optymistyczne. No ale wiesz - dla nich dogadać się po angielsku nie jest problemem, potrafią także trochę po niderlandzku. Nie zachowują się jak bydło, kiedy zobaczą marihuanę. Nie jest im trudno zrozumieć, że niektóre sklepy są zamykane dosyć szybko. Absolutnie nie twierdzę, że Ty bądź ktoś z Twoich bliskich zachowuje się niewłaściwie, ale zapewne wiesz, że istnieje pewna grupa, której Polacy na emigracji zawdzięczają taką własnie etykietkę - bydła i debili (ale to już nie tylko w Holandii). Są także pewnie i tacy Holendrzy, którzy apriorycznie są źle do Polaków nastawieni - nie kwestionuję tego. Chodzi mi tylko o to, żeby uciec od takich argumentów, bo sprowadzają dyskusję na zły tor.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|