arrosmay napisał(a):

|
Oj, biedna Jagiellonia...
|
No biedna, bo zasłuzyli na wygraną, byli lepsi a Pan z gwizdkiem ich oszukał.
Zamieńmy drużyny - Jaga wygrywa 3-1 , nam sędzia nie gwizdze ewidentnego karnego, Jadze uznaje bramkę której uznać nie miał prawa, co byśmy pisali? Jebać PZPN nie?
Wszyscy kochamy Wisłe, ale smak wygrywanej w takim stylu jest mdły.
Zagraliśmy 10 mecz w tym sezonie w lidze, zagraliśmy 1 fajny, we Wronkach, w sobote z Jagą zagraliśmy jak w pozostałych ośmiu - żenująco słabo, bez ładu składu, pomysłu i jakiejkolwiek taktyki.
Stojąc na C5 wszyscy czekali czy po fakach na Jaliensa i Lameya poleci pocisk w kierunku Maaskanta - wtedy do akcji wkroczył sedzia, wygrywając nam mecz.