No to się obawiam, że się tu nie dogadamy

Interpretacji jest kilka, każdy broni swojej.
Dla mnie przekonujące są słowa sędziego, który przyznał się do błędu. Kropka. Ja sędzią nie jestem i zakładam, że na forum zawodowych sędziów jest niewielu (choć jeden


? ) więc jeśli sędzia zawodowy, a w szczególności autor błędu do tego błędu się przyznaje to właściwie kończy dyskusję. A on do błędu się przyznał po obejrzeniu powtórki chyba nie na sali kinowej pełnej podstawionych antywiślacko nastawionych eksperymentatorów

A Masskant się wygłupił aż huczy :(