crazykaro napisał(a):
|
Jakoś nie pamiętam tej nietykalności w meczu z Odense. Jak nietykalność to nietykalność
|
No ja cię proszę daj już spokój z sytuacją z Odense bo jednak się ona różni i to znacząco..
Można by było uznać bramkę gdyby bramkarz Jagi był lekko spóźniony i by wychodził do tej piłki a nie wyskakiwał do niej na swojej pozycji że tak powiem. Jaliens agresywnie wpada w bramkarza nie dotykając piłki, uniemożliwiając my chwyt. Dla mnie jest to tak oczywiste że aż nie wiem po co o tym dyskutować.
Ogólnie jazda się zrobiła bo poziom sędziowania jest niepokojąco niski. W Bielsku cuda, w Warszawie cuda, u nas cuda do tego spalone Rudniewa. Przecież od tego się chce rzygać i skutecznie odechciewa się oglądania kolejnego (nie Wisły) meczu naszej ekstraklasy..