jerry.lii.lewis napisał(a):

A to, że sędzia przyznał się do błędu i potwierdził, że faul był to nie ma dla ciebie znaczenia - jemu raczej nie jest na rękę przyznawać się i sądzę, że robi to jak już nie ma wątpliwości, że gafę palnął.
Poza tym faul jest nie wtedy jak widzi, że kopnie, popchnie itp ale jak kopnie, popchnie ito, nawet niechcący, a bramkarz w polu bramkowym jest nietykalny. Po to jest pole bramkowe.
|
Jakoś nie pamiętam tej nietykalności w meczu z Odense. Jak nietykalność to nietykalność
Jakoś nie pamietam również żeby sędziowie się tak kajali jak nam mistrzostwo ukradli w ostatniej kolejce na rzecz Lecha. Już nie raz nie podyktowali nam karnego w meczu ligowym bo się bali. Poza tym to sędzia sie przyznał tylko do dwóch błędów a popełnił trzy (karny na Gargule) ale o tym to nikt nie wspomni, nawet powtórek nie ma, tylko wszyscy mówią jaka to Jagiellonia jest biedna bo niedobry sędzia sie mylił tylko na jej niekorzyść.