borys napisał(a):

Maasantowi pali sie pod dupskiem a czym plomienie ostrzejsze tym bardziej odplywa od rzeczywistosci. Trener powinien byc pewny siebie ale jest bardzio cienka linia miedzy pewnoscia siebie a zaklamywaniem rzeczywistosci.
Twierdzenie po tym meczu, ze faulu nie bylo to skandal. Zwykla ludzka(trenerska) przyzwoitosc wymagała powiedzenia przynajmniej, bramka byla bledem sedziego. A tak to wyszlo bardzo, bardzo niesmacznie.
|
Plus trzeba dodać, że Maaskant powiedział to po obejrzeniu powtórek! Sam to podkreślił. Nie po zaraz po meczu, mam chujowe miejsce, daleko było, nie widać dobrze, rozmawiałem z drugim trenerem i wydawało mi się, że żadnego faulu nie było.