|
Maasantowi pali sie pod dupskiem a czym plomienie ostrzejsze tym bardziej odplywa od rzeczywistosci. Trener powinien byc pewny siebie ale jest bardzio cienka linia miedzy pewnoscia siebie a zaklamywaniem rzeczywistosci.
Twierdzenie po tym meczu, ze faulu nie bylo to skandal. Zwykla ludzka(trenerska) przyzwoitosc wymagała powiedzenia przynajmniej, bramka byla bledem sedziego. A tak to wyszlo bardzo, bardzo niesmacznie.
Jesli ktos oburza sie na Weszlo to zapytam tylko, czy Maaskant nie jest narcyzem?, czy Maaskant nie zaklamuje rzeczywistosci?, nie przypomina sie pozny Benhaker?
Tak Weszlo przesadza w ilosci "artykółów" i kreuje sie na ostoje moralnosci co smieszy ale nie mozna odmowic im racji w ogolnym odbiorze sytuacji.
Co lepsze osobowosc trenera udziela sie jego rodakom grajacym w klubie, Jaliens zyje w przeswiadczeniu swojej wielkosci, Lamey moze lepiej, ze sie nie wypowiada ale gra tez jakby wiedzial, ze cokolwiek sie nie stanie miejsce czeka.
Dodatkowo po tym meczu i fragmentach innych cos mi sie zdaje, ze ta druzyna ofensywnie moze jednak wiecej niz pokazuje.
Do tej pory bylem na stanowisku, trener sredni ale na lepszego nasz nie stac i trzeba dac czas. Moze nie jest najgorszy ale wydaje mi sie, ze jednak mozemy trafic lepiej. Zmiana powinna nastapic w zimie i mam nadzieje ze Valckx juz szuka nastepcy(byle nie Smuda bo zamielin stryjek...).
P.S Zaraz bedzie argument ze Maaskant odejdzie to Valckx odejdzie - a niby dlaczego?
|