Nie wiem jak to możliwe, że sędzia przyznaje się do 2 błędów, które wypaczyły wynik meczu, a na forum ciągle są ludzie twierdzący, że było inaczej niż było.
Ciągle są tu tacy, których nikt, nawet sędzia przyznający się do błędów "nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne".
Zastanawiam się tylko czy to fanatyzm czy prochy taką sieczkę z mózgu robią
