bomba napisał(a):

|
. Ale za przeproszeniem pierd%$&ić tak jak nasz Robert to po prostu nie wypada nikomu, a na pewno nie trenerowi czołowego klubu po wygranej w taki sposób
|
A kim Ty jesteś, aby tak pisać o człowieku, który podczas swojej kariery zarówno piłkarskiej i trenerskiej widział na pewno więcej prze najróżniejszych fauli, zagrań, sytuacji stykowych itp. Robertowi Masskantowi należy się szacunek i skoro uważa on, że faulu na bramkarzu nie było to widocznie tak było! On w przeciwieństwie do większości ekspertów na tym forum troszkę Europy zwiedził i wie jak się sędziuje na zachodzie. Tam, taka sytuacja jaka miała miejsce podczas ostatniego meczu zostałaby potraktowana nawet jako faul bramkarza na naszym piłkarzu, bo to Ptak sprowadził do parteru naszego piłkarza, jednak sędzia zastosował przywilej korzyści z racji tego, że padła bramka.