wolfy napisał(a):

|
Stawiam to drugie. Z naszą obroną to każdy: nieważne Tweente czy Flota - będzie miał mnóstwo okazji do strzelenia gola. Przykre to, ale Legia ma nieporównywalnie lepszą obronę. Nie, żeby wybitną - ale po prostu lepszą.
|
Najlepsze jest to, że jest to defensywa sklecona naprędce, złożona z "odzyskanego" banity Wawrzyniaka, odkrytego przez Skorżę Jędrzejczyka, przekwalifikowanego na stopera Komorowskiego i "emeryta" Żewłakowa. Do tego na bramce Kuciak zamiast Skaby/Machnowskiego.
Biorąc pod uwagę kontuzje Choto, dramatyczną formę Astiza, słabą Rzeźniczaka i schyłkową fazę Kiełbowicza - Skorża w zasadzie zestawił nową linię obrony. I to ze świetnym skutkiem. Dodać trzeba, że wcale nie sprowadzał nowych grajków ze świetnym CV za wielkie pieniądze. Możliwości finansowe miał ograniczone, podobnie jak nasz Robert.
Oczywiście nie Skorża jest jedynym autorem tego sukcesu. Największe zasługi przypisywałbym Żewłakowowi, który stał się liderem formacji defensywnej.
Różnica między nami a Legią opiera się właśnie przede wszystkim na doświadczonym stoperze. Maaskant zaufał Jaliensowi, na którym oparł całą grę defensywną. Skorża - Żewłakowowi. Chyba gołym okiem widać, kto na tym lepiej wyszedł.