|
Strasznie to wczoraj wyglądało - gra, sędziowanie, pomeczowa wypowiedź trenera... eh, nie ma żadnej satysfakcji z takiego zwycięstwa. Na duży plus zasłużył jedynie Garguła, cieszy też to że grali do końca.
Ciężko ogląda się obecną Wisłę, coraz trudniej zrozumieć pomysł Maaskanta na tą drużynę...
"Czuć się w klubie swoim, jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter"
|