piłkarze zagrali padlinę nikt nie kwestionuje tego, ale kuźwa pisanie że sędzia wypaczył wynik

kontrowersja była przy 0-1 a skończyło się 3-1, więc wypaczył 1 z 3 bramek dla Wisły... (choć dla mnie równie ważny był błąd techniczny bramkarza... wyskok pod rękę naszego obrońcy, co było początkiem jego nieszczęścia)...
człowiek jest omylny i tyle...
My się użalamy czy było tak czy siak, a na forum Jagi i innych ogólnopolskich kontrowersja stała się dowodem, że Wisła kupiła mecz!!! sic... dla niektórych kubeł zimnej wody bo "pszczółki" piszą o naszym klubie jako sbeckim... o skisłej... teksty niczym z forum pasiastych dam... fora onetów i innych szkoda cytować... nawet jeśli jest to mniejszość to niesmak na maksa...
Panowie więcej dystansu bo... Panowie z większym doświaczeniem i lepszym wyszkoleniem w sędziowaniu przebywają we Wrocławiu, dziś na boiskach gwizdają mało doświaczeni gwizdacze. Przez to, że nie mają ugrutowanej pozycji a w każdej chwili może ich pzpn zastapić kimś z zaplecza, są spięci, brak im pewności... widać bojaźń w ich decyzjach. Ktoś powie, że każda praca stresuje... ale czy widział ktoś artykuł pod tytułem "wspaniała postawa sędziego podniosła poziom meczu"
Piłka jest grą błędów, chyba nie sądzicie że sędzia ratował swój kupon u buka i musieliśmy wygrać

wiele nie dało się ugrać w tą stronę... jakieś 1:1,5
Byle do czwartku... i go jakoś przezyć
