Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 16.10.2011, 20:35
martin_6 napisał(a):Wyświetl post
Bramka dawała remis i zupełnie zmieniła obraz gry. Taka argumentacja że strzeliliśmy jeszcze dwie nie ma najmniejszego sensu, bo nikt nie wie, jak potoczyłby się mecz, gdyby nie błąd sędziego (jak dla mnie, to biorąc pod uwagę naszą grę w ostatnim czasie najbardziej prawdopodobne by było, że już nic byśmy nie wcisnęli). Faktem pewnym jest jedynie to, że w tamtym momencie dawała ona nam remis.
.......enie. Jagiellonia grała już praktycznie tylko na czas, wylegując się na boisku i wybijając piłki na pałę. Dopiero przy 1:1 siły im wróciły. Jak ktoś napisał - taktyka na Odrę Wodzisław. Dlatego pod koniec ich zdominowaliśmy. To nie jest tak że graliśmy wtedy beznadziejnie a Jagiellonia kozacko i po bramce nagle role się odwróciły.

Nikt nie wie jak ten mecz by się zakończył, gdyby nie błędy sędziego. Faktem jest, że strzeliliśmy dwie prawidłowe bramki, a Jagiellonia od 60-tej minuty grała na czas.
A to, że nie wywieźli nawet jednego punktu z Krakowa jest winą przede wszystkim ich samych. Słaba taktyka spowodowała brak sił w końcówce. Do tego - umówmy się - dobry sędzia już w pierwszej połowie by ich wykartkował, bo grali jak drwale.

Sędziowie w ekstraklasie są jacy są - raz Ci nie uznają poprawnej bramki, innym razem dadzą karnego z kapelusza. Trzeba wtedy grać dalej. Nas nie raz wydymali: chociażby wtedy, kiedy straciliśmy mistrzostwo na rzecz Amiki. I co? Jakoś nie było żałoby w mediach, rav napisał artykuł z którego wynikało, że sami sobie jesteśmy winni: a przecież to było mistrzostwo!

Trener, zawodnicy i kibice niczego nie spieprzyli, więc nie muszą się niczego wstydzić.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując