Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6209
Stary 16.10.2011, 18:50
pan Dudi napisał(a):Wyświetl post
A jak widzę teksty o odpuszczeniu meczu z Fulham, to po prostu mi ręce opadają. Czy wam się serio już pojebało w głowach? Zaczęliście wierzyć w usprawiedliwienia Maaskanta serwowane na tym forum przez niepoprawnych jego sympatyków, że żeby zdobyć doświadczenie to trzeba wszystko w grupie LE przegrać? No ja .......e, nie wierzę własnym oczom. Kibice Wisły sobie z zadowoleniem obserwują degrengoladę swojego zespołu, a nawet mało tego! Sami zachęcają do odpuszczania meczu! To może jeszcze przegrajmy z Limanovią, bo przecież "liga jest ważniejsza". Wstyd.
Nikt tu nie usprawiedliwia Maaskanta. Nie naciągaj faktów. Ale gramy badziew, albo dokładnie właśnie dlatego że gramy badziew za Maaskanta pojawia się pytanie. (Pomijam fakt czy da się lepiej z innym trenerem)
Pytanie - czy lepiej mimo nędzy walczyć o MP czy też dla idei powalczyć w LE? Tam mimo chęci niewiele pewnie zdziałamy, stracimy siły i skończymy jak Amica. Bez MP i bez pucharów na kolejny sezon. A mimo wszystko kolejne MP jest nam niezbędne żeby znowu powalczyć o LM gdzie są duże pieniądze.

Nie znaczy to że nie cieszyłbym się z wygranej z Fulham, nawet remisu, ale wolę MP czy PP. Oczywiście nie chcę też kompromitujących porażek w LE.

Odpowiedz sam - gdybyś miał wybór zero jedynkowy co byś wolał - dobrą grę w LE jak Amica w zeszłym sezonie i na koniec sezonu poza pucharami, czy też słabiznę w pucharach (ale mimo wszystko nie kompromitację bo jednak do grupy LE weszliśmy) i kolejne MP?

Mam wrażenie że z naszymi możliwościami kadrowymi nie mamy szans chwycić naraz obu wróbli....

Ja wolę mimo wszystko MP
(Bardziej mnie cieszy płacz amicowców parchatych czy krawaciarzy na koniec sezonu, niż jakiś anonimowych Anglików czy Duńczyków)

Owszem, ideał grać wszędzie na maksa, nie odpuszczać w żadnych rozgrywkach.... ale czy jakiś zespół z naszej ligi (nie tylko Wisła) jest w stanie tak grać? Wg mnie na ten moment nie.
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 16.10.2011 o godz. 19:04.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując