|
Jak oglądałem zapis z konferencji i Maaskant mówi o tym, że przy bramce na 1:1 nie było faulu, bo nikt nikogo nie dotknął i przy okazji się z tego śmieje to mnie szlag trafia. Chyba każdy na stadionie i przed TV widział, że faul był (no chyba, że ktoś jest tak zapatrzony w Wielką Wisłę Maaskanta, że nawet tego nie potrafi zobaczyć) ale dla naszego trenera faulu nie było i zasłużenie wygraliśmy.
Druga sprawa to to ustalanie składu przez naszego Holendra też już mnie coraz bardziej irytuje. 3/4 meczy to gra z dwoma defensywnymi pomocnikami, w meczu z Legią przeszedł już samego siebie bo wyszliśmy z 3 defensywnymi. Ja rozumiem, że Legia to gra piłkę Barcelony i musimy jakoś te ataki zatrzymać i grać z kontry.
Wisła nigdy nie umiała tak grać, i nawet teraz gdzie 90% to obcokrajowcy nadal nie umie i umieć nie będzie, bo skoro przez rok się nie nauczyli to się nie nauczą. My musimy w KAŻDYM meczu grać ofensywnie, najlepszą obroną jest atak i dokładnie to pokazał mecz w Nikozji gdzie przez parę minut odważniej podeszliśmy pod ich pole karne i obrońcy Apoelu zaczęli się gubić. Ale cóż po moim gadaniu jak na mecz z Fulham i tak wyjdzie dwóch lub nawet trzech defensywnych pomocników.
Jeszcze jedno, Jaliensa odsunąć od pierwszej jedenastki, niech do jasnej cholery błędy popełnia Czekaj, który przynajmniej się czegoś nauczy i zdobędzie doświadczenie.
|