Ciekawe czemu nikt prawie nikt nie wspomni o karnym na Gargule? Bo na ekstraklasa.tv nie pokazali?

Albo o frajerach z Jagi, którzy od 60 minuty pajacowali z leżeniem na murawie. Szczytem był ten, co poleżał, poleżał i wstał sam - prawidłowo nagrodzony przez trybuny. Zwykle piłkarze mają tyle przyzwoitości, żeby już doczekać do pomocy medycznej. Z resztą to jak Jaga skończyła pierwszą połowę bez kartki to wie chyba tylko Lyczmański. Ja na przykład pamiętam Warszawę w tamtym sezonie i jak nas kręcił sędzia.
Jednym zdaniem. Graliśmy słabo, w pierwszej połowie sędzie puszczał grę po ewidentnych faulach Jagi, w drugiej pomylił się na naszą korzyść, każdej drużynie zabrał po karnym, psy szczekają karawana jedzie dalej.