Tak się zastanawiałem nad niedawnym pomysłem Palikota odnośnie stworzenia rządu fachowców.Nieistotne jakich kandydatów chciał Palikot,ale sam zamysł wydaje się rozsądny.
Kilka ważniejszych resortów.Oczywiście to tylko moje propozycje,tak na szybko pomyślane
Finanse - Krzysztof Rybiński,ekonomista,,były wiceprezes NBP,udowodnił że nie da się podporządkować politykom rządzącym.Głośno było o nim w trakcie dyskusje o OFE gdy poparł Balcerowicza.
Tak na marginesie.Polecam jego teksty ekonomiczne w piątkowej,,Rz" pisane prostym,jasnym językiem dla zwyczajnych ludzi zrozumiałe bez wykształcenia w tej dziedzinie.
MON - Waldemar Skrzypczak - generał broni,obecnie doradca szefa Ministerstwa Obrony Narodowej.
Pracy i polityki społecznej - Ryszard Bugaj.Lewicowiec,były doradca społeczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego.Równoważyłby nieco liberalizm gospodarczy Rybińskiego
Infrasktruktura - Adrian Furgalski.Postać mniej znana więc nieco charkterystyki:
Od 2004 zajmuje się analizą funkcjonowania rynku kolejowego, drogowego i lotniczego pracując jako dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR. Jest autorem licznych publikacji prasowych oraz stałym komentatorem telewizyjnym spraw z zakresu transportu.
Sprawiedliwości - Zbigniew Ćwiąkalski.Był troche ministrem,ale musiał się podać do dymisji żeby wizerunek PO nie ucierpiał po samobójstwie więźnia.Jak dla mnie ofiara polityczna Tuska
Zdrowia - Bartosz Arłukowicz.Myśle że warto dać mu szanse na poważniejszym stanowisku choć jeszcze młody.
MSZ - Radosław Sikorski.Pomijając jego koniunkturalizm polityczny,jest jedym z lepiej ocenianych ministrów PO,ma doświadczenie,także w MON,kontakty zagraniczne.