|
kurva dajcie sobie siana już z tym faulem. Może był, może nie co za różnica? Sędzia był nędzny, ale to nie nasza wina, ani Maskaanta. Wiadomo, że Weszło i polski Mourinhio liżą się wzajemnie po jajkiach i im nie wsmak, że Michniewicz przegrał więc tryskają jadem na lewo i prawo jak to oni.
Sędzia był beznadziejny, ale Wisła cisła na maksa w końcówce, wgniotła jeszcze dwie inne bramki i trzeba sie zapytać, co się stało z tą swietną Jagiellonią, że sie tak dali zdominować słabej Wiśle? Żeby móc wykorzystać błędy rywala, czy błędy sędziego, trzeba przynajmniej do nich doprowadzić, co Wisła zrobiła, grając z sercem do końca i mam w dupie co myśli Stanowski (czyli Weszło).
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|