Masz dwa obrazki:
1) Wczesna faza, gdzie piłka była wysoko, bramkarz Jagi dostaje łokciem w twarz.
2) Chwile później, gdy w dalszym ciągu nie było kontaktu bramkarza z piłką, Jaliens powstrzymuje bramkarza Jagi przed wyskokiem, jednocześnie spychając go w tył.
Takiego cyrku dawno nie widziałem. Szkoda, że to marne sędziowanie odbije się czkawką na Wiśle.